Consummatum est. Dokonało się.
Czarci Kocioł wyłonił się z piekielnych oparów dymu, ognia i siarki. Wykuty w najgłębszych czeluściach otchłani ciemności gotów jest do magicznej pracy.
A pracy jest niemało!
Pomysł na założenie pracowni okultystycznej wziął się z potrzeby dzielenia się moją pracą z potrzebującymi wsparcia osobami. Jako praktykująca czarownica regularnie wykonuję dużo magicznych substancji i rzemieślniczych przedmiotów, z czym wiąże się chęć przekazania ich dalej. Nie musiałam długo czekać, aż w głowie mej zrodził się pomysł o założeniu pełnoprawnego sklepu.
W moim sklepie odnajdą się zarówno – z całym szacunkiem – mugole potrzebujący magicznego wsparcia w codziennym życiu, jak i magusy szukający pomocy w ich własnej praktyce. Zależy mi na tym, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie zgodnie ze swoimi potrzebami i tym samym polepszyć swoje jestestwo.
Filozofią mojej pracy jest zgodność z tradycją ścieżki, którą kroczę, szacunek dla istot duchowych, z którymi pracuję, mądre eksperymentowanie i tworzenie autorskich receptur. Każdy produkt rzemieślniczy został uprzednio przetestowany i sprawdzony pod kątem skuteczności.
Ważną częścią filozofii nie tylko mojej pracy, ale i całego życia, jest nieangażowanie się w social media. Takiego wyboru dokonałam, aby mieć więcej czasu dla siebie i swojej praktyki oraz nie być zależna od władztwa właścicieli konkretnych platform, ich zasad, praw i algorytmów. Czarownica nie klęka przed nikim.
Moment startowy bywa skromny, ale mam już kolejne plany na rozwój oferty Czarciego Kotła. Planuję w niedalekiej przyszłości sprzedaż akcesoriów do pracy z Grimorium Verum, amulety z Black Pullet oraz tradycyjne proszki i wody do pracy rytualnej. Wyczekujcie premiery z utęsknieniem!
A tym czasem dziękuję za Twoją obecność i zapraszam do zakupów!
Diabelskie uściski,
Justyna

Dodaj komentarz